Dla miłośników turystyki i motoryzacji

Klasyki w FSO – największa ekspozycja zabytkowych aut w Polsce

W budynku dawnej lakierni Fabryki Samochodów Osobowych na warszawskim Żeraniu działa od ponad roku wystawa „Klasyki w FSO. Wystawa Motoryzacji w Fabryce”. Można na niej zobaczyć ponad 300 pojazdów, wśród nich wiele samochodów powojennych związanych z polskim przemysłem motoryzacyjnym.

Znajdują się one w części ekspozycji nazwanej „Polskie drogi”. To w niej można zobaczyć Warszawy, Syreny, Fiaty, Polonezy, a także Żuki, Nysy czy Tarpany w różnych wersjach produkcyjnych i w różnorodnym wyposażeniu. Natomiast „Powiew Zachodu” to kolekcja samochodów zachodnioeuropejskich i amerykańskich, z których nieliczne w minionych latach trafiały na polskie drogi, a niektóre można było oglądać tylko na filmach i w czasopismach motoryzacyjnych. O autach prezentowanych na wystawie „Klasyki w FSO” będziemy jeszcze pisać w kolejnych odcinkach.

Pomysłodawcą wystawy, a także jej głównym organizatorem jest Robert Brykała, fotograf i dziennikarz motoryzacyjny, a przede wszystkim pasjonat i kolekcjoner dawnych pojazdów. Jak opowiada, z motoryzacją związany jest rodzinnie. Jego ojciec i dziadek pracowali właśnie w FSO. Dlatego pewnie pierwszym samochodem, do którego renowacji przystąpił i zajmował się nią przez 5 lat była Warszawa 200 z 1958 r. Na niej się uczył, zdobywał doświadczenia i kontakty z innymi miłośnikami starych pojazdów.

Potem zbiory Roberta Brykały zaczęły się powiększać, a gdy już nie mieściły się na zapleczu jego studia fotograficznego na warszawskiej Woli, musiał pomyśleć, co z nimi zrobić i gdzie je pomieścić. Podobne problemy mieli zresztą i inni kolekcjonerzy, z którymi Robert Brykała spotykał na różnych pokazach, takich jak np. „Festiwal Nitów i Korozji”, gdzie prezentowano stare samochody, nierzadko w fatalnym stanie.

– To tam w 2015 r. powstało określenie „skarb narodu”, prześmiewcze, gdy patrzyło się na te graty: Fiaty wyciągnięte ze złomu, gnijącą Nysę 55, Żuka czy Syrenę R20 – opowiada Robert Brykała. – Ale potem doszliśmy do wniosku, że są to prawdziwe skarby dokumentujące dzieje polskiej motoryzacji i należy je zachować. Tak powstał pomysł utworzenia muzeum, a gdy w 2016 r. rejestrowałem je w Ministerstwie Kultury i Sztuki, otrzymało nazwę Muzeum Motoryzacji i Techniki SKARB NARODU.

Problemem było znalezienie miejsca na jego ekspozycję. Najpierw samochody  mieściły się przy ul. Szwoleżerów na terenie dawnej piekarni w Ambasadzie Malezji, ale po pewnym czasie okazało się, że trzeba szukać nowej siedziby. Naturalnym miejscem dla starych polskich pojazdów była FSO na Żeraniu, pierwsza powojenna fabryka samochodów, gdzie od 1951 r. na licencji radzieckiej Pobiedy wytwarzano Warszawy, a potem powstawały w niej Syreny, Polskie Fiaty, Polonezy i inne auta. Robert Brykała nawiązał też współpracę z Fundacją Ochrony Zabytków Przemysłu i Techniki. 1 stycznia 2019 r. wspólnie uzyskały od spółki FSO prawo użytkowania budynku dawnej fabrycznej lakierni, nieużywanej od prawie 10 lat.

Okres przekształcania jej w sale ekspozycyjne można nazwać szalonym. Trzeba było halę opróżnić, oczyścić z wieloletniego brudu i przystosować do celów wystawienniczych. Wszystko w olbrzymim tempie, bo muzeum zostało otwarte już w końcu maja. Ogromną rolę odegrali tu wolontariusze, których Robert Brykała informował na facebooku o powstawaniu muzeum i konieczności pomocy przy jego tworzeniu. Zgłaszali się do różnych prac, informowali również, że posiadają pojazdy, które warto by zaprezentować.

Tak zresztą jest do dzisiaj. Gdy otwierano muzeum, było w nim 140 samochodów, teraz, w drugim sezonie działalności, kolekcja ma ponad 300. Warto więc wybrać się na wystawę „Klasyki w FSO” (ul. Jagiellońska 88) jeszcze w tym roku. Będzie bowiem otwarta dla zwiedzających we wszystkie weekendy październikowe (10-11, 17-18 oraz 24-25), a także 7 i 8 listopada w godzinach od 11do 16 (ostatnie wejście o godz. 14.30). Zakup biletów odbywa się on-line.   Więcej szczegółów na temat ekspozycji i warunków jej zwiedzania znajduje się na stronach Klasyki w FSO.

AB

Zdjęcia: Autopodroze.pl

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *