Wszystkiego można dotknąć

Po Polsce, Podróze — Napisane przez: . Opublikowano: 14/05/2010 6:00

Prawdę mówiąc, wcale nie zamierzaliśmy tam wchodzić. Wielki, bezstylowy budynek kryty papą w żaden sposób nie kojarzył nam się z oglądanymi dotychczas krzyżackimi warowniami, a gruzowisko za bramą też nie wyglądało interesująco. Gdyby nie mżawka oraz chłód na dworze, pewnie nie dalibyśmy się zaprosić pani Lilianie do zwiedzania zamku w Morągu. I byśmy nie wiedzieli, co straciliśmy. Tak oryginalnego muzeum nikt z nas jeszcze nie widział.

Zamek w Morągu – To nie jest muzeum, tylko nasz dom – prawie na wstępie podkreśliła pani Liliana, przedstawiająca się nam jako gospodyni zamku, a jak się później dowiedzieliśmy, nazywana też jego „kasztelanką”. I rzeczywiście – nie ma tu biletów wstępu (za zwiedzanie wrzuca się pieniądze do skarbonki), wszędzie można zajrzeć, nikt nie zabrania dotykać ani wziąć w rękę zgromadzonych tu eksponatów, a nawet przysiąść lub położyć się na łożu. Wnętrza wypełnione są najróżniejszymi meblami i przedmiotami z różnych epok. Choć nie pochodzą z zamku, umiejętnie wyeksponowane, tworzą oryginalną całość.

Warownia, szkoła, sąd, kino…

Zamek w Morągu Zamkowy dziedziniec, jak już wspomniałam, nie robi wielkiego wrażenia, choć po informacji pani Liliany, że mury są z autentycznych gotyckich cegieł, oglądamy je z większym niż wcześniej zainteresowaniem. Są pozostałością dawnej warowni. Zanim je odkryto, z tego terenu wywieziono tysiące metrów sześciennych ziemi, gruzu i śmieci. Dopiero pod nimi archeolodzy dokopali się do kamienno-ceglanych fundamentów obronnego założenia sięgającego czasów krzyżackich – piwnic, dwóch wież, fosy i murów. Zabezpieczono je i częściowo nadbudowano, by dawały pojęcie o wielkości zamczyska, które było siedzibą wójtów zakonnych, a potem siedzibą komturii. W Morągu mieszkał i zmarł w 1470 roku wielki mistrz zakonu krzyżackiego Heinrich Reuss von Plauen.

Zamek w Morągu Potem, po sekularyzacji państwa krzyżackiego, starostą zamku został Piotr zu Dohna, członek jednego z najważniejszych arystokratycznych rodów niemieckich. Dohnowie mieli na Pomorzu ogromne włości, a zamek w Morągu nie należał chyba do ich ulubionych. W drugiej połowie XVI wieku wybudowali w mieście pałac, do którego się przenieśli, a opuszczony zamek zaczął popadać w ruinę. Zawaliła się jego wieża obronna, część zabudowań rozebrano. Z dawnej XIII-wiecznej warowni pozostały jedynie zabudowania północno-zachodniego skrzydła zamkowego. W czasach pruskich i niemieckich, a także po wojnie, gdy Morąg znalazł się w granicach Polski, budynki pełniły różne funkcje. Była tam m.in. kaplica protestancka, szkoła, sąd, więzienie, archiwum, a potem, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, kino z dyskoteką.

Zamek sprzedam…

Zamek w Morągu Mniej więcej przed dziesięcioma laty w krajowej prasie pojawiło się ogłoszenie: „Zamek krzyżacki na Mazurach sprzedam…”. Nie wiem, co zobaczył w tym bezstylowym gmaszysku jego przyszły właściciel, ale musiał mieć dużą wyobraźnię i niemałe środki finansowe, by decydować się na taką inwestycję. Już oczyszczenie i odgruzowanie dziedzińca, a potem przeprowadzenie na nim wykopalisk wymagało ogromnych nakładów.

Zamek w Morągu Zamek jednak „odwdzięczył” się za troskę i zaczął odkrywać swoje tajemnice. Nie tylko na dziedzińcu. W 2002 roku dokonano kolejnego odkrycia. Po zdjęciu sufitów w salach służących niegdyś sądowi, ukazały się belkowane, sosnowe stropy, a na nich renesansowe polichromie.

– To była prawdziwa sensacja. Nikt nie miał pojęcia o ich istnieniu – mówi pani Liliana. – Zachowały się w bardzo dobrym stanie. Przeważają na nich kunsztowne motywy roślinne, ale wśród nich można dostrzec również portrety mężczyzn w różnych strojach z epoki (nawet mężczyzny w turbanie).

Zamek w Morągu Malatury te, zajmujące powierzchnie ponad 120 metrów kwadratowych uchodzą za najwartościowszy element odrestaurowanego obiektu. Są tu i inne elementy z dawnego zamku, jak choćby fragment szesnastowiecznej drewnianej podłogi.

Harmonizują z nimi znacznie późniejsze meble i inne elementy wyposażenia sal, wynalezione przez właścicieli i sprowadzone do zamku. Meble pochodzą z różnych epok. Wiele z nich wymaga odświeżenia, jak np. dziewiętnastowieczny kredens z rzeźbami, obecnie pokryty warstwami białej olejnej farby. Po jej zdjęciu drewno zostanie zawoskowane i mebel odzyska dawny wygląd, podobnie jak stało się ze starą szafą pochodzącą z jakiegoś kościoła.

Zamek w Morągu Urządzenie sal, choć zawiera najróżniejsze elementy, ma swój urok. Ten pozorny galimatias mebli pałacowych i mających bardziej plebejskie pochodzenie tworzy harmonijną całość. Każdego zachwyca stary, drewniany konik na biegunach, nikt nie przejdzie obojętnie obok wielkiego, dwuręcznego miecza o długości przekraczającej wysokość dorosłego mężczyzny. – To replika – mówi pani Liliana, pozwalając zdjąć ze stojaka broń i sfotografować się z nią. Innym tajemniczym przedmiotem jest wyeksponowana w sieni czaszka, znaleziona w zamkowej fosie. Nikt nie wie, do jakiego zwierzęcia należała.

Zwracamy uwagę na różne łoża ustawione w komnatach. Na każdym można przysiąść, a nawet, jak się dowiadujemy, spędzić noc, bo sale bywają wynajmowane na różne imprezy. Nie jest to jednak całkiem bezpieczne.

Duchy na zamku

Zamek w Morągu – Pewnego razu para, która nocowała tu po weselu, obudziła mnie w środku nocy. Młodzi powiedzieli, że już chcą wracać. Wyglądali na wystraszonych. Nie pytałam dlaczego, bo wiem, że w zamku dzieją się różne dziwne rzeczy – opowiada pani Liliana. – Na przykład z krzesła stojącego przy tym biurku „ktoś” zepchnął dziewczynę. Wystraszyła się tak, że przez jakiś czas nie mogła wykrztusić nawet słowa. Wielokrotnie chodząc po salach zauważamy jakieś cienie. A kiedyś mój pies ze zjeżoną sierścią warczał na pustą ścianę. Teraz za żadne skarby nie chce wejść na piętro zamku.

Zamek w Morągu Słuchaliśmy tych opowieści ze zrozumieniem, bo przecież każdy szanujący się zamek ma swojego ducha. Skąd zjawy na zamku w Morągu? Jedną może być ponoć duch wspomnianego już wielkiego mistrza krzyżackiego Heinricha Reuss von Plauena, który tu dokonał żywota. A może straszy bezgłowe widmo Barbary Schwann?

Zamek w Morągu Pani Liliana opowiedziała nam historię, która wydarzyła się w Morągu w 1749 roku. Okrutnie torturowano wówczas, a potem stracono 14-letnią Barbarę, która udusiła i zakopała własne niemowlę. Podczas publicznej egzekucji dziewczynie ścięto głowę, nadziano ją na pikę i umieszczono na murach miejskich jako przestrogę dla dzieciobójczyń. Matka Barbary była służącą w zamku, a więc i dziewczyna pewnie w nim bywała. Nie wiadomo zaś, kto był ojcem dziecka.

Zamek w Morągu Kilka innych historii o duchach pojawiających się w Morągu znalazłam, szukając w internecie dodatkowych informacji dotyczących zamku. Nas jednak nic nie nastraszyło, może dlatego, że byliśmy tam w środku dnia. Przed bramą znajduje się jednak znak „Uwaga na duchy”, a żądni mocnych wrażeń mogą umówić się na nocne zwiedzanie zamku.

Morąg – miasto, województwo warmińsko-mazurskie, powiat ostródzki, siedziba gminy miejsko -wiejskiej

GPS – N: 53°54’57″ E: 19°55’40″

Warto obejrzeć

Podczas pobytu w Morągu warto również zwrócić uwagę na:

• Sąsiadujące z zamkiem Rozlewisko Morąskie z ostoją ptactwa wodnego. Gniazduje tu ponad 150 gatunków ptaków, z których osiemnaście znajduje się na liście „polskiej czerwonej księgi zwierząt”.

Gotycki kościół z początku XIV w. z barokowym ołtarzem oraz ogromnym drewnianym krucyfiksem z końca XIV w. i wspaniałymi XVIII-wiecznymi organami, zbudowanymi przez znakomitego miejscowego mistrza Matthiasa Obucha w 1705 roku. i barokowymi, rzeźbionymi ołtarzami. W kościele znajdują się także epitafia rodziny Dohnów. Obok kościoła stoi pomnik najsłynniejszego morążanina Johanna Gottfrieda Herdera (1744-1803), niemieckiego filozofa i pisarza okresu oświecenia, który spędził w tym mieście pierwszych 18 lat życia. Do 1945 r. stał tu rodzinny dom filozofa.

Dawny ratusz, gmach z końca XV w. odbudowany po drugiej wojnie światowej. W ratuszu rozgrywała się akcja powieści „Pan Samochodzik i niewidzialni” Zbigniewa Nienackiego (który zmarł w 1994 r. w Morągu). Przed ratuszem stoją dwie francuskie armaty, odlane w Liege w 1870 r. Wojsko pruskie zdobyło je podczas działań wojennych wywołanych przez Napoleona III.

Pałac Dohnów zbudowany w latach 1562-71, do którego rodzina przeprowadziła się ze starego krzyżackiego zamku. Pałac został odbudowany po wojnie, mieści się tam oddział Muzeum Warmii i Mazur, a w nim m.in. ekspozycja biograficzna Johanna Gottfrieda Herdera.

Wyświetl większą mapę

Zdjęcia: J. Kozierkiewicz

---
Podobne wpisy:

  1. Rycerze w zamku Grodziec W zamku Grodziec (woj. dolnośląskie) 30 maja i 1 czerwca...
  2. Festiwal Kwiatów i Sztuki w Zamku Książ Co roku od czternastu lat na teren kompleksu zamkowego Książ...
  3. „Łasica przed mikrofonem” czyli Dzień Otwarty w Zamku Królewskim Niedziela 10 października jest Dniem Otwartym w Zamku Królewskim w...
  4. Na zamku w Starym Drawsku Władali nim templariusze, po nich rycerski zakon joannitów. Zamek w...
  5. Zabytkowe Citroëny można podziwiać w Gdyni III edycja Zlotu Zabytkowych Citroënów odbędzie się w Trójmieście (woj....
Tagi: , , , , ,

Brak komentarzy

Możesz być pierwszym użytkownikiem, który opublikuje komentarz.

Zostaw komentarz