Krupówki i reszta

Po Polsce, Podróze — Napisane przez: . Opublikowano: 09/02/2012 1:30

Miś na Krupówkach. Tradycyjny brązowy? Biały? Nie. Miś Puchatek w czerwonym kubraczku! Obok zresztą inne „góralskie” maskotki: Hello Kitty w różowej sukieneczce, nawet Czesio z „Włatców Móch”. Wyciągają ręce do dzieci, zachęcają do wspólnych fotografii. Jest i pies – też góralski, tyle, że nie biały owczarek podhalański, lecz potężny alpejski bernardyn, nawet z beczułeczką pod szyją. I górale… andyjscy, wygrywający na swych instrumentach peruwiańskie melodie. Całe szczęście, że Giewont jest autentyczny.

Krupowki 09 Atrakcji na Krupówkach jest więcej. Dzieciaki ciągną głównie do pamiątek, w większości „made in China”, dorosłych kusi gastronomia – kioski z oscypkami, a także takie lokale jak „Baconald – góralski fastfood” czy „Góral Burger” serwujące również na rozgrzewkę grzaniec lub gorący miód pitny. Odważniejsi mogą też skorzystać z przekazywanej przez ulicznych sprzedawców konspiracyjnym szeptem oferty: „łącka śliwowica”! Po przejściu całej najsłynniejszej ulicy Zakopanego ten wszechobecny kicz albo zaczyna bawić, albo denerwuje do tego stopnia, że chce się natychmiast stąd uciec. Można na Gubałówkę, bo wjazd kolejką jest zawsze atrakcją, ale tam także spotkamy wielkie targowisko.

Krupowki 19 Na szczęście są jeszcze boczne ulice, gdzie nie ma tłoku i gwaru. Wystarczy skręcić np. w aleję Piłsudskiego i przejść się wzdłuż pięknych świerków, czy trochę dalej, np. ulicą Kazimierza Przerwy Tetmajera, w stronę Małego Żywczańskiego, by zobaczyć zaśnieżone drewniane domki, z których dachów zwisają olbrzymie sople lodu, urokliwy Czarci Jar czy częściowo zamarznięty Biały Potok. Takich miejsc w spowitym śniegiem Zakopanem jest wiele. Są piękne, szczególnie w słoneczne pogodne dni. Wtedy też ukazują się otaczające miasto góry z królującym Giewontem, widocznym prawie z każdego miejsca.

Krupowki 32 Być w Zakopanem, to także być na stoku – Nosal, Harenda, Kotelnica, Szymoszkowa. Ci, co potrafią jeździć na czymś i ci, co chcą spróbować pierwszy raz lub tylko dla pokazania się. Miejsca dla wszystkich starcza, choć nie starcza wyciągów. Dlatego tych prawdziwych miłośników białego szaleństwa trudno tam spotkać – za krótko jest do jazdy, a za długo do stania w kolejce do wyciągu. Na szczęście dla wszystkich starcza grzanego wina, piwa i frytek. Jak nie jeździsz, to możesz spokojnie posiedzieć pod stokiem w cieplej knajpce.

A wieczorami… Nie ma lekko – trzeba znów wyruszyć na Krupówki. Jest tłoczno, bardzo ślisko, ale wesoło i kolorowo.

Dla miłośników Zakopanego ponad wszystko kilka linków:

http://www.zakopaneplus.pl

http://www.zakopane.pl

http://www.ezakopane.pl

http://www.zakopane.popracy.pl

http://www.tatrzanskieatrakcje.pl

Wyświetl większą mapę
Zdjęcia: J. Kozierkiewicz

 

 

---
Podobne wpisy:

  1. Jedyny taki łuk Na naszej trasie Ślesin wydawał się tylko mało ważnym punktem....
  2. Nie tylko dla rycerzy Wszystko tu takie „kieszonkowe” – niziutkie kamieniczki stojące przy brukowanych...
  3. W podziemiach u ducha Bielucha Spotkałam go najpierw w sklepie spożywczym, na półce wśród twarożków....
Tagi: , , , ,

Brak komentarzy

Możesz być pierwszym użytkownikiem, który opublikuje komentarz.

Zostaw komentarz