Kolebka przemysłu naftowego
Po Polsce, Podróze — Napisane przez: Anna Borsukiewicz. Opublikowano: 12/06/2010 5:30
„Franek” ma 150 lat, „Janina” jest od niego 18 lat młodsza. Działają do dziś i są najstarszymi kopankami, czyli szybami naftowymi na świecie. Znajdują się w Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazownictwa im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce. To właśnie na Podkarpaciu, niedaleko Krosna, w 1854 roku narodził się polski przemysł naftowy. Nie tylko wydobywano tu ropę, w pobliżu działały również jej destylarnie, w których oprócz nafty otrzymywano smary, oleje do maszyn, parafinę i asfalt.
Jeśli ktoś wyobrażał sobie w tym miejscu rozległe pola naftowe, przeżyje zawód, a w każdym razie zaskoczenie. Zajmujący około dwudziestohektarowy teren skansen znajduje się, tak jak przed 150 laty, wśród lasu. To w nim, podobnie jak w całej okolicy, z ziemi od niepamiętnych czasów wypływała mazista ciecz, którą mieszkańcy nazywali dziegciem lub olejem skalnym. Okoliczni mieszkańcy zbierali ją i używali do różnych celów – nacierali nią bolące miejsca i siebie i chorych zwierząt, stosowali do konserwacji drewna i metali, smarowania osi w wozach, a także do sporządzania pochodni i jako paliwo w kagankach.
Eksperymenty z olejem skalnym prowadzili w połowie XIX wieku Jan Zeh i Ignacy Łukasiewicz, farmaceuci pracujący we lwowskiej aptece „Pod złotą gwiazdą”. W wyniku zastosowanej przez nich metody frakcjonowanej destylacji otrzymali naftę. Jej użycie jako materiału oświetleniowego to również zasługa Łukasiewicza. Wraz z lwowskim blacharzem Adamem Bratkowskim skonstruowali lampę naftową, której 31 lipca 1853 roku użyto po raz pierwszy do oświetlenia sali operacyjnej w szpitalu na Łyczakowie (dzielnica Lwowa).
Obelisk „dla utrwalenia pamięci”
Jaki to związek ma z Bóbrką? Tytus Trzecieski, właściciel leżącej nieopodal wsi Polanka, przywiózł do Łukasiewicza próbki oleju skalnego z pytaniem o możliwość jego wykorzystania. Gdy usłyszał, że „przywiózł miliony”, zaproponował aptekarzowi spółkę mającą na celu wydobywanie i przetwarzanie ropy. Trzecią osobą związaną z tą historią był Karol Klobassa-Zręcki, właściciel bobrzeckich lasów. Wprawdzie nie przystąpił do spółki, ale zgodził się na założenie kopalni na jego gruncie i nie brał ani grosza za dzierżawę terenu.
Kopalnia została założona w 1854 roku, co upamiętnia wzniesiony przez Ignacego Łukasiewicza obelisk z napisem „DLA UTRWALENIA PAMIĘCI ZAŁOŻONEY KOPALNI OLEYU SKALNEGO W BÓBRCE W 1854 r. – I. ŁUKASIEWICZ.” Znajduje się on w miejscu kipiącego źródła zwanego Wrzanką. To stąd zaczyna się zwiedzanie pierwszej na świecie kopalni ropy naftowej. „Wrzanką” nazywano źródło z powodu jego bulgotania, (przypominającego wrzenie), wywoływanego przez wydobywające się wraz z ropą pęcherzyki gazu ziemnego, które zwykle towarzyszą ropie.
Kopacze w studni
Jak bulgocze źródło, można się przekonać, zaglądając w głąb „Franka” – najstarszego działającego do dziś szybu naftowego. Nie wygląda on zbyt imponująco. Przypomina ocembrowaną studnię z kołowrotem. Kręcąc nim, wyciąga się ropę naftową za pomocą wiadra przymocowanego do kołowrotu – miesięcznie kilkadziesiąt kilogramów. „Franka” wykopano ręcznie do głębokości 50 metrów, a potem jeszcze o 100 metrów pogłębiono wiertnicą. Położona nieco dalej w lesie „Janina” zbudowana w 1878 roku ma głębokość 250 metrów. Oba szybiki są wciąż czynne. Ropa naftowa wydobywana z „Franka” służy w muzeum do celów konserwatorskich, natomiast „Janina”, z której do dziś uzyskuje się jeszcze od 50 do 100 kilogramów ropy na dobę, jest w dalszym ciągu eksploatowana na skalę przemysłową.
Wykonywanie kopanek, bo tak nazywano pierwsze szyby, było pracą trudną i niebezpieczną. Używano do tego łopat i kilofów lub żelaznych drągów. Kopacza spuszczano na linie, a urobek, czyli masę skalną wydobywano za pomocą kołowrotu w wiadrach. Aby pracujący na dnie szybu człowiek nie zatruł się gazem, dostarczano mu powietrze tłoczone ręcznie systemem drewnianych przewodów przez tzw. młynki.
Skąd nazwy kopanek? Był zwyczaj, że kopacz, który jako pierwszy dotarł do ropy miał prawo nazwać studnię wybranym imieniem – swoim lub kogoś z rodziny, a często imionami świętych, w których dniu ukazywała się ropa. Szyby przybierano kwiatami i urządzano im chrzciny. Ta uroczystość miała zapewnić bogactwo i wydajność złoża. Do 1869 roku w Bóbrce wykopano ponad 60 takich szybów. Po większości z nich zachowały się tylko zapadliska.
Wędrując po skansenie, możemy obejrzeć, jak zmieniała się technika wydobywania ropy naftowej i budowy szybów. Wiele technik stosowanych potem powszechnie w przemyśle naftowych wykorzystano po raz pierwszy właśnie w Bóbrce. W 1862 roku wprowadzono do wiercenia szybów tzw. nożyce Fabiana, w których rolę łopaty i kilofa przejął świder-dłuto, zrzucany ze specjalnego zaczepu i kruszący skałę. Pozwoliło to na bezpieczniejszą budowę szybów o głębokości 200-250 metrów. Potem ręczne wiercenie zastąpiono w Bóbrce maszyną parową, wprowadzano coraz nowocześniejsze urządzenia.
Najlepiej jest zwiedzać skansen z przewodnikiem. Wielu z nich to dawni pracownicy kopalni. Mogą opowiedzieć o działaniu poszczególnych urządzeń, np. „kiwaków” do napędu pomp, pokażą różne rodzaje wiertnic włącznie ze współczesnymi, zaprowadzą do starych warsztatów pamiętających czasy założyciela kopalni, a także do „Domu Łukasiewicza” urządzonego w dawnym budynku administracyjnym.
Jan Boży, Józef, Ignacy
Choć takie imiona nadano na chrzcie synowi Apolonii ze Świetlików i Józefa Łukasiewicza herbu Łada, urodzonemu 8 marca 1822 r., Ignacy używał tylko tego ostatniego. Pod nim też wszedł do historii jako twórca polskiego przemysłu naftowego, wynalazca, a także patriota i człowiek wielkiego serca. Łukasiewicz słynął z tego, że bardzo dbał o swych pracowników, którzy nazywali go „ojcem Ignacym”, założył w Bóbrce zakład leczniczy i szkołę, był współfundatorem kościoła w pobliskim Zręcinie.
W „Domu Łukasiewicza” zgromadzono wiele dokumentów dotyczących kopalni (m.in. jej plan z 1879 roku), a także modeli, urządzeń i zdjęć archiwalnych pozwalających się przenieść w czasy, kiedy na tych terenach rodził się przemysł naftowy. W muzeum odtworzono też gabinet z portretami Łukasiewicza i jego żony, pamiątkami po nich, starymi meblami, a także lampami naftowymi.
Z nimi przecież jest też związane nazwisko wynalazcy. O pierwszej lampie, zastosowanej w lwowskim szpitalu, już pisałam, ale warto przypomnieć, że skonstruowana przez Łukasiewicza lampa naftowa stała się w drugiej połowie XIX wieku najpopularniejszym sposobem oświetlania wnętrz mieszkalnych. Wytwarzano wtedy lampy stojące podłogowe i stołowe, wiszące żyrandole, kinkiety i lampki nocne – od bardzo prostych po eleganckie, bogato zdobione, z dekoracyjnymi kloszami ze szkła barwionego, trawionego i malowanego w różne wzory. Duży ich zbiór można zobaczyć właśnie w Bóbrce, a jeśli ktoś ma ochotę na więcej, powinien wybrać się do pobliskiego Krosna. Tam, w Muzeum Podkarpackim znajduje się największa w Europie kolekcja lamp naftowych.
Jak dojechać?
Skansen-Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce, zorganizowany we wciąż czynnej kopalni, istnieje od początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Od maja do końca września jest otwarte codziennie (oprócz poniedziałków) w godzinach 9-17, przez pozostałe miesiące między godziną 7 a 15. Z Krosna można tam dojechać drogą nr 98 do Miejsca Piastowego, a stamtąd skierować się na drogę międzynarodową nr 9 (prowadzącą do przejścia granicznego w Barwinku). Po kilku kilometrach należy skręcić w prawo w kierunku Bóbrki.
Informacje o skansenie można znaleźć na stronie internetowej www.bobrka.pl.
Bóbrka – wieś, województwo podkarpackie, powiat krośnieński, gmina Chorkowka.
GPS– N: 49° 37′ 55″ E: 21° 42′ 2″
W okolicach Bóbrki warto odwiedzić:
• Muzeum Podkarpackie w Krośnie, ul. Piłsudskiego 16, adres internetowy www.muzeum.krosno.pl, mające największą w Europie kolekcję lamp naftowych.
• Muzeum Motoryzacji w Krośnie, ul. Tysiąclecia 5, Zespół Szkół Mechanicznych. Gromadzone są tam stare motocykle, motorowery i samochody odrestaurowane przez uczniów w ramach prac dyplomowych. Jednoślady znajdują się w pomieszczeniach w budynku internatu szkolnego. Samochody natomiast stoją pod wiatami przylegającymi do budynków warsztatów szkolnych.
• Pomnik Ignacego Łukasiewicza w Chorkówce, postawiony w 1979 roku. Tu wynalazca mieszkał i zmarł w 1882 r. Jego stylowy dworek został zniszczony po II wojnie światowej.
• Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu (w tym roku mija 100 lat od jej śmierci), adres internetowy www.muzeumzarnowiec.pl
• Podczas dłuższej wyprawy, do Gorlic, warto się wybrać na Zawodzie, gdzie na skrzyżowaniu ulic Węgierskiej i Kościuszki stoi figura Jezusa frasobliwego z pierwszą na świecie uliczną lampą naftową z 1854 r.
Zdjęcia: J. Kozierkiewicz
---
Podobne wpisy:
- Pomnik dla kromki chleba Ta pocztówka robi ogromne wrażenie. Wijąca się kolejka licząca 15...
- Rodzinna pasja Pedów Podczas poznańskiego Motor Show, wiosną tego roku, w sali poświęconej...
- The cradle of the oil industry „Franek” is 150 years old; „Janina” is 18 years younger....
- „Rzymski” akwedukt w Borach Tucholskich Górą płyną wody Wielkiego Kanału Brdy. Pod nim, w sklepionym...
- W mieście złotnika i czarnoksiężnika Tej wyprawie patronują włoski złotnik Gaspare Castiglione i czarnoksiężnik oraz...




Brak komentarzy
Możesz być pierwszym użytkownikiem, który opublikuje komentarz.